Ostatnio polecano nas na jednym z blogów dotyczących poszukiwania inspiracji okołodziecięcych - "Szukając Rozwiązania"
Bardzo nam miło i dziękujemy! :)
środa, 4 stycznia 2012
sobota, 26 listopada 2011
Tort " dzekoladowy" :)
Dzidzia ostatnio w szale literkowym . Oprócz nauki czytania , próbuje tez sama pisać.
Mamma - w ciągłej pracy - nie bardzo ma nad tym kontrole i jest zaskakiwana coraz to bardziej rozbudowanymi tworami literackimi. Niektóre są niemożliwe do odszyfrowania , inne znowuż zawierają makabryczne błędy ortograficzne, bo Dzidzia pisze jak słyszy :)
Ostatnio przygotowała na urodziny taty kilka laurek. Prezentujemy co ciekawsze ( literacko i wizualnie) :).

To my nad morzem , na plaży, z zakopanymi w piasku nogami :). ( ten pierwszy - kudłaty to Tata, następna z irokezem Mamma :) i ostatnia Dzidzia.

tutaj ta sama kolejność.

A tu mamy środek laurki z własnoręcznie przez Dzidzię napisanym i wymyślonym tekstem. Zaczyna się rozkosznie :" Mam dla Taty tort dzekoladowy malinowy ..."
I jeszcze jedna laurka . Tekst niestety w większości niemożliwy do odczytania, ale są kwiatki w postaci " zto lat"

Tata prócz laurek dostał tez obiecany tort - wprawdzie nie czekoladowo-malinowy a Tiramisu i to mocno przez nas zmodyfikowany. ( przepis dostępny TUTAJ: http://mojewypieki.blox.pl/2009/10/Tort-tiramisu.html - jest to swoją drogą podstawowe źródło moich inspiracji kulinarnych )
Dzidzi najbardziej podobało się zrzucanie już upieczonego biszkoptu na podłogę ( na poczatku była przerażona ,że zniszczymy ciasto , a teraz nieustannie w swojej małej kuchni rzuca produktami o podłogę :))
Tort wyszedł rewelacyjnie i zjedliśmy go w 1 dzień , co jest o tyle dziwne ,ze żadne z nas nie lubi tortów :) ( w szczególności Dzidzia, której nie mogłam od naszego tortu odpędzić - byc może za sparwą startych przez Dzidzię 2 czekolad, którymi posypałysmy boki i wierzch tortu.)Goraco polecamy! Szybki i smaczny. ( i cięzko go zepsuć :))

Mamma - w ciągłej pracy - nie bardzo ma nad tym kontrole i jest zaskakiwana coraz to bardziej rozbudowanymi tworami literackimi. Niektóre są niemożliwe do odszyfrowania , inne znowuż zawierają makabryczne błędy ortograficzne, bo Dzidzia pisze jak słyszy :)
Ostatnio przygotowała na urodziny taty kilka laurek. Prezentujemy co ciekawsze ( literacko i wizualnie) :).

To my nad morzem , na plaży, z zakopanymi w piasku nogami :). ( ten pierwszy - kudłaty to Tata, następna z irokezem Mamma :) i ostatnia Dzidzia.

tutaj ta sama kolejność.

A tu mamy środek laurki z własnoręcznie przez Dzidzię napisanym i wymyślonym tekstem. Zaczyna się rozkosznie :" Mam dla Taty tort dzekoladowy malinowy ..."
I jeszcze jedna laurka . Tekst niestety w większości niemożliwy do odczytania, ale są kwiatki w postaci " zto lat"

Tata prócz laurek dostał tez obiecany tort - wprawdzie nie czekoladowo-malinowy a Tiramisu i to mocno przez nas zmodyfikowany. ( przepis dostępny TUTAJ: http://mojewypieki.blox.pl/2009/10/Tort-tiramisu.html - jest to swoją drogą podstawowe źródło moich inspiracji kulinarnych )
Dzidzi najbardziej podobało się zrzucanie już upieczonego biszkoptu na podłogę ( na poczatku była przerażona ,że zniszczymy ciasto , a teraz nieustannie w swojej małej kuchni rzuca produktami o podłogę :))
Tort wyszedł rewelacyjnie i zjedliśmy go w 1 dzień , co jest o tyle dziwne ,ze żadne z nas nie lubi tortów :) ( w szczególności Dzidzia, której nie mogłam od naszego tortu odpędzić - byc może za sparwą startych przez Dzidzię 2 czekolad, którymi posypałysmy boki i wierzch tortu.)Goraco polecamy! Szybki i smaczny. ( i cięzko go zepsuć :))

sobota, 19 listopada 2011
Pierwsze ozdoby świąteczne i nie tylko :)
Długo nas ostatnio nie było ,a to dlatego ,że Mamma miała trochę więcej pracy niz zazwyczaj, a Dzidzia niestety nadal ma areszt domowy ze względu na złamana nogę i cięzko nam połączyć mus pracy z ciagłą chęcią zabawy.. Na blogowanie w ogóle nie starczało nam czasu :). Co nie znaczy ,że nic się ciekawego nie działo ;).
Jakiś czas temu Mamma wpadła na rewelacyjny pomysł jak - na dłużej - zabawić Dzidzię i tym samym mieć trochę więcej czasu na pracę :).
Otóż zrobiłyśmy masę solną i Dzidzia rozpoczęła produkcję świątecznych ozdób choinkowych , prezentów dla cioć i babci ( w postaci korali :))i innych mniej lub bardziej niezidentyfikowanych przedmiotów. :)
Mamma początkowo była mocno zaabsorbowana swoją pracą na komputerze, ale widząc jak Dzidzia się wspaniale bawi dołączyła do Dzidzi ( chociaż zżerały ja wyrzuty sumienia:)).
I teraz Dzidzia się śmieje ,ze znalazła super sposób na oderwanie Mammy od pracy :) i niemal codziennie pyta czy zrobimy masę solną. :)
A oto kilka z naszych tworów - juz upieczonych i czekających na malowanie i lakierowanie :

mój ulubieniec :):




i zagadka : co to jest?

Zapraszamy do zabawy ze starą, dobrą,( tanią) masą solną !
Jakiś czas temu Mamma wpadła na rewelacyjny pomysł jak - na dłużej - zabawić Dzidzię i tym samym mieć trochę więcej czasu na pracę :).
Otóż zrobiłyśmy masę solną i Dzidzia rozpoczęła produkcję świątecznych ozdób choinkowych , prezentów dla cioć i babci ( w postaci korali :))i innych mniej lub bardziej niezidentyfikowanych przedmiotów. :)
Mamma początkowo była mocno zaabsorbowana swoją pracą na komputerze, ale widząc jak Dzidzia się wspaniale bawi dołączyła do Dzidzi ( chociaż zżerały ja wyrzuty sumienia:)).
I teraz Dzidzia się śmieje ,ze znalazła super sposób na oderwanie Mammy od pracy :) i niemal codziennie pyta czy zrobimy masę solną. :)
A oto kilka z naszych tworów - juz upieczonych i czekających na malowanie i lakierowanie :

mój ulubieniec :):




i zagadka : co to jest?

Zapraszamy do zabawy ze starą, dobrą,( tanią) masą solną !
sobota, 1 października 2011
Collective Design

Zapraszamy na Collective Design czyli zbiorową prezentację nowoczesnych designerskich produktów. :)
W ramach projektu Creative Cities Gdańska Fundacja Przedsiębiorczości we współpracy z Gdańsk 2016 stworzyła dla designerów przestrzeń, w której mogą prezentować swoje oryginalne wyroby. W jednej z najatrakcyjniejszych lokalizacji w Gdańsku, w sieni kamienicy przy ul. Długi Targ 39/40 powstała demokratyczna przestrzeń designu, którą projektanci ( w tym My :)) podzielili między siebie, tworząc różnorodne światy projektowo-producenckie.
A dla najmłodszych przygotowano kącik z pięknymi wycinankami .
Można wyciąć je,złożyć i zabrać ze sobą na pamiątkę:)
Zapraszamy!.

I krótka fotorelacja z wystawy :





a tu juz nasz Muffikowy kącik :) z naszymi mebelkami i grami edukacyjnymi i Lalami cioci Agi :):



Wszystkim odwiedzającym dziękujemy za przybycie ! :)
poniedziałek, 26 września 2011
Nauka czytania

Dzidzia od dłuższego czasu próbuje odczytywać pojedyncze wyrazy z książeczek ,ale też np.z wystaw sklepowych podczas naszych ( znowu wózkowych - ze względu na złamaną nogę- )wędrówek po mieście.
Ostatnio ze zdziwieniem przeczytała K U P A ( "przyrodnicza wycieczka na stronę" Nicoli Davies) :). Mocno ją ten tytuł (jak przystało na 4-latkę) zaskoczył i rozśmieszył i z jeszcze większym entuzjazmem zabrała się za odczytywanie tytułów wystawowych książeczek ;).
Zaczęłyśmy więc szukać elementarza do nauki czytania ,ale po kilku dniach poszukiwań Mamma się poddała i postanowiła wyprodukować :) zestaw karteczek do nauki prostych na razie 2-sylabowych wyrazów. ( Tradycyjne elementarze wydawały mi się jednak zbyt skomplikowane jak na 4 -latkę i wstęp do nauki czytania... )
Poniżej kilka z naszych karteczek:

Wyrazy zostały podzielone na sylaby , więc na każdy zestaw przypadają 2 karteczki z danym wyrazem z jednej strony kartek i z adekwatnym obrazkiem - do złożenia - po drugiej stronie , który Dzidzia w nagrodę może ułożyć , bądź po prostu sprawdzić czy prawidłowo odczytała wyraz.


Jak na razie układanka robi furorę :) i nie znika ze stołu od 2 dni, a Mamma jest nieustannie nakłaniana do powiększenia zbioru o kolejne wyrazo-obrazki :).
Zapraszamy do podobnej zabawy! :)
środa, 21 września 2011
Gips i inne przyjemności :)
Niestety początek roku przedszkolnego przywitaliśmy zupełnie niestandardowo, bo złamaniem nogi ... Dzidzia dzielnie się sprawuje i już niemal oswoiła się ze swoja nową gipsowa ( ciężką ! ) nogą, ale chodzić do przedszkola nie może i w związku z tym nudzi się niemiłosiernie i stara się jak tylko może urozmaicić sobie ( i mamie :))czas oczekiwania na pełną sprawność.
Rozpoczełyśmy więc produkcję kolejnych ozdób i ozdóbek ( bo Dzidzia jak każda młoda dama uwielbia wszelkie przebieranki i strojenie się :)):

a tu pierścionek:

i jeszcze jeden :

A dzisiaj Dzidzia zaszokowała mamę swoja pierwszą całkowicie samodzielnie wymyśloną i zrealizowana konstrukcją !
Zbudowała trójwymiarowy autobus z kierowcą i pasażerami i kasownikiem na bilety ( z tyłu autobusu).




A na koniec gipsowa noga :)
Rozpoczełyśmy więc produkcję kolejnych ozdób i ozdóbek ( bo Dzidzia jak każda młoda dama uwielbia wszelkie przebieranki i strojenie się :)):

a tu pierścionek:

i jeszcze jeden :

A dzisiaj Dzidzia zaszokowała mamę swoja pierwszą całkowicie samodzielnie wymyśloną i zrealizowana konstrukcją !
Zbudowała trójwymiarowy autobus z kierowcą i pasażerami i kasownikiem na bilety ( z tyłu autobusu).




A na koniec gipsowa noga :)
czwartek, 25 sierpnia 2011
Pokoik dla dziewczynki z niebieskimi i żołtymi akcentami
Subskrybuj:
Posty (Atom)




