poniedziałek, 16 marca 2015

Proste zabawy - najlepsze!

Zgadnijcie co u nas (juz od około roku )jest zabawą numer 1 ? Robienie rysunków z wykorzystaniem ziemniakowych pieczątek. :) Stare, proste , tanie a daje tyle radochy. Głównie naszej 3 -latce. Chociaż starsza ( 7,5-latka) jak jest w domu - to też się daje skusić.



a tu już małe rysunki powstałe z wykorzystaniem pieczątek :







Ten obrazek zakomponowała moja najstarsza dziewczynka ( 7,5) - prawda ,że mistrzostwo swiata?!

poniedziałek, 9 marca 2015

Pomysł na ścianę

Mamma bardzo lubi dawać rzeczom " drugie życie" :) , najczęściej przetwarza stare ubranka dziecięce i inne szmatki , albo kartony , tekturę i czasopisma. Próbuje wciągnąć do kreatywnej zabawy swoje dzieci. Dziś pokażemy naszą bardzo niefajną ścianę , która dzięki naszym zabiegom stała się bardzo fajna i bardzo wyrazista.
W mieszkaniu mamy mały korytarz, w którym dzieciaki bardzo lubią się bawić ( bawią się zresztą wszędzie).Dłuższą ścianę korytarza widac z korytarza głównego ( dość dużego ) i z salonu. Nie bardzo wiedziałam co z nią zrobić. Tapety nie chciałam, a obrazki wiszą dosłownie wszędzie i wydawało mi się ,że w tamtym miejscu znikną zupełnie. Potrzebowałysmy czegoś bardzo wyrazistego. I wtedy właśnie otrzymaliśmy od zaprzyjaznionej z nami Pani mój ulubiony kalendarz z pięknymi ilustracjami ( i wierszami) z całego świata. Kalendarz wprawdzie już nieaktualny, ale jakie to ma znaczenie :). Skleiłysmy w jedną całosć poszczególne tygodnie i zawiesiłysmy na naszej scianie . Tata miał wzmocnić naszą pracę drewnianą ramką , ale jak to tata-ma milion innych rzeczy na głowie i tak wisi nasz kalendarz juz kilka miesięcy bez ramki , trzyma się jakoś i cieszy oko.

środa, 18 lutego 2015

Pan Miś

Nadal kończymy ( ?) pokój dla dziewczynek. Szału nie będzie , ale Mamma próbuje nadrabiać miną :) i nie tylko. Pokój ciemny , więc wszystkie ważniejsze meble będą białe + ciemna podłoga ( której zmienić nie możemy ) + kolorowe dodatki.
Np. misiowe poduchy, które dziewczynom się bardzo spodobały i właśnie dzis toczyły o nie wojnę, bo Mamma w swoim szyciu jeszcze bardzo wolna i nie przyswoiła umiejętnosci szycia podwójnych egzemplarzy , a wychowując już od lat 3 dwie temperamentne pannice -POWINNA!:). Swoją drogą czy też tak macie ,że dzieciaki potrafią walczyć dosłownnie o wszystko ? Nawet o leżący na ziemi śmieć? ;)
A to misiowa poducha .






czwartek, 15 stycznia 2015

Czerń i biel - kolejne dekoracje ścienne

A dziś coś dla miłośników klasyki :) : czerń i biel. Nie wiem czy nadają się jako dekoracje do dziecięcego pokoju , ale MOJE dziewczyny bardzo je lubią.



Wszystkie zostały namalowane na deskach ( produkt uboczny z półek do powstającego pokoiku dla dziewczynek).





Jak widać mama nadal nie może się uwolnić od tematyki nocnej.



I jeszcze utrzymana w konwencji czarno-białej - chmurka -mieszcząca się w dłoni.:)

środa, 14 stycznia 2015

Obrazki na ścianę

W ramach noworocznych porządków , odkurzyłyśmy dziś kilka starych obrazków zrobionych około 2 lat temu. I tak się składa ,że wiszą gdzieś tam za oceanami. Fajne uczucie. :) A dzis na nowo zawisną u nas!
Pan lew . Był w kilku wersjach kolorystycznych , ale tą najbardziej lubiłam :



Na dobry poczatek każdego dnia :



i Pan miś :

wtorek, 13 stycznia 2015

Chleb bez mąki



Czy ktoś z Was od lat chciał upiec zdrowy , smaczny chlebek , ale ciągle coś mu w tym przeszkadzało? Jeżeli tak, to ten przepis jest dla Ciebie . :) Nawet nie ma co dłużej myśleć - 10 min i chleb przygotowany do pieczenia . Kolejne 2 h ( minimum) powinien sobie pęcznięć i kolejną 1h piec. I juz. Proste , smaczne i szybkie - nie ma żadnej wymówki by go nie upiec. Ma jedną wadę - za szybko znika.. I powiem Wam , ze nawet moja najbardziej wybredna ostatnio córeczka( 7,5 lat) wcina chlebek mówiąc ,że jest lepszy od " tych ostatnich , zdrowych ciasteczek" ... A to naprawdę duży komplement. ( Ciasteczka swoją droga nie cieszyły się duża popularnością ;))



Chlebek przypomina bardzo popularny na kulinarnych blogach " chleb zmieniający życie" - tylko to wersja bardziej uproszczona, bez egzotycznie brzmiących dodatków. ( nie miałam ich po prostu w szafie).
Poniżej przepis:

- 3 szklanki płatków owsianych , moga być też płatki jaglane.
- 1,5 szklanki siemienia lnianego mielonego
- 3/4 szklanki siemienia całego
- 2 szklanki słonecznika
- 1 szklanka lekko podmielonych orzechów ( różnych)- ja mielę w zwykłym młynku elektrycznym , dosłownie parę sekund - tak by się nie starły na mąkę
- 1/2 szklanki migdałów lekko "podmielonych"- bądź pokrojonych ( chodzi o to ,ze im więcej całych, dużych ziaren tym bardziej chleb się będzie kruszył)
- 2 łyzki miodu, albo syropu klonowego czy innego słodu
- 2 łyzeczki soli
- 5 łyżek oleju kokosowego
- około 2,5 szklanek wody

Suche składniki nalezy wymieszać osobno i mokre osobno ( olej kokosowy -powinnien byc płynny). Potem połączyć ze sobą wszystko i porządnie wymieszać. Masa powinna byc gęsta , ale wszystkie składniki powinny się ze soba połączyć. Można dodać trochę wody , gdy będzie potrzeba. Calą masę przełozyć do prostokątnej keksówki , wysmarowanej masłem , "ubić" , wyrównać i odstawić przynajmniej na 2 h. Piec w temperaturze 180 stopni - 60 min. ( wszystko zależy od piekarnika). Odstawić do kompletnego wystygnięcia . Kroic ostrym nożem.
Nie może się nie udać !
Smacznego.

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Obrazki :)

Kolejna porcja obrazków. Mamma w klimacie zimowo-nocnym . :)

Ten kościół widzimy z okna salonu . Zawsze inaczej :). A wiosną to w ogóle znika za ścianą bzu.. więc póki jest - trzeba go wyeksploatować !